Twoja wyszukiwarka

ZIELENIEWO

Zieleniewo to wieś położona przy drodze nr 102 Kołobrzeg -Trzebiatów, na południowych krańcach Kołobrzegu. Plany administracyjne przewidują przyłączenie osady do Kołobrzegu i utworzenie z niej dzielnicy miasta. Obecnie wieś przypomina małe, zadbane miasteczko. Liczba mieszkańców w 1939 roku wynosiła 475, obecnie mieszka tu 1729 osób. Typ zabudowy wsi to tzw. „ulicówka”, ciągnąca się na długości 1 kilometra. Nazwa osady po raz pierwszy na kartkach starych pergaminów pojawia się w 1286 roku jako Sellenow. Jest to nazwa topograficzna, słowiańskiego pochodzenia od słowa seleny – tzn. zielona kraina, wieś. Niemiecka nazwa wsi brzmiała Sellenow, niemieccy osadnicy przystosowali ją do swojego systemu fonetycznego. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że na Pomorzu Zachodnim w średniowieczu nie było zorganizowanej i urzędowej germanizacji słowiańskich nazw miejscowości. Osada leży na krawędzi doliny rzeki Parsęty, 6 km od jej ujścia do Bałtyku.

Na Pomorzu Zachodnim są rzeki, które noszą „świńskie” nazwy – Świna, Wieprza i Parsęta. „Parsę” to starosłowiańska pomorska nazwa prosiaka – świni. Nazwy tych rzek wiążą się z dawną hodowlą świń w lasach metodą wypasu. Kiedyś rosły tutaj potężne lasy bukowe i dębowe. Drzewa te zrzucały żołędzie i bukwę. Świnie pasły się ich owocami w lasach. Kroniki odnotowują spory toczone pomiędzy właścicielami świń. Zdarzało się, że trzoda szła w las sąsiada i wówczas sprawa często kończyła się w sądzie. W latach, kiedy buki i dęby nie obrodziły, panował głód. Nazwy tych rzek świadczą o rozpowszechnionej w tamtym okresie hodowli świń nad ich brzegami.

Badania archeologiczne prowadzone na terenie Zieleniewa wykazały, że już we wczesnym średniowieczu istniała tu osada o charakterze przemysłowym. Z błotnistych łąk położonych nad Parsętą pozyskiwano rudę darniową. Wytapiano ją w piecach zwanych dymarkami, w których przy temperaturze około 1300 st. C kształtowała się bryłka żelaza. Hutnicy pracowali na potrzeby kołobrzeskiego grodu. Kiedy będziesz zwiedzał w Kołobrzegu Muzeum Oręża Polskiego, zwróć uwagę na
eksponowane tu przedmioty pochodzące z wykopalisk: ostrogi, hełmy, żelazne topory i włócznie, oraz jeden z większych szlagierów archeologicznych – obosieczny miecz, znaleziony, podobnie jak większość eksponatów z tego okresu, w okolicach Kołobrzegu. Można przypuszczać, że większość z nich została wykonana z żelaza wytopionego przez zieleniewskich hutników. We wczesnym średniowieczu znana pomorska rodzina Borków miała tu swoje posiadłości. W roku 1286 jeden z przedstawicieli tego rodu sprzedał wieś miastu Kołobrzeg. W akcie sprzedaży znalazł się ciekawy zapis, który mówi, że gdyby powstało nowe miasto, to „Zieleniewo by przypadło do niego”. Bork myślał zapewne o dzisiejszym Budzistowie, czyli starym Kołobrzegu (nowy otrzymał prawa miejskie w roku 1255). W okresie przynależności wsi do miasta, posiadały tu swoje posiadłości ziemskie bogate rody kołobrzeskie, m.in. rodzina Schlieffenów. Pamięć o nich w mieście zachowała się m.in. poprzez zachowany cenny żyrandol z 1523 roku, który był ich fundacją dla kolegiaty kołobrzeskiej.
W średniowieczu postawiono we wsi ceglaną wieżę, której załoga miała za zadanie przyjąć na siebie pierwsze uderzenie przeciwnika nacierającego od strony południowej na Kołobrzeg. Ponadto załoga wieży czuwała nad bezpieczeństwem podążających do miasta i z miasta kupców. Miejscowość przecina stara droga, już w średniowieczu zwana „szlakiem solnym”. Tam, gdzie przebiegały szlaki handlowe, powstawały także osady. W średniowieczu (do 1540 roku) mieszkańcy wsi włączeni byli do parafii Wniebowzięcia NMP w Kołobrzegu. Po wprowadzeniu reformacji włączono ich do parafii św. Gertrudy, a następnie do kościoła św. Ducha w Kołobrzegu. W 1867 roku został zbudowany neogotycki kościół w Korzystnie; tam też chodzono na nabożeństwa aż do końca drugiej wojny światowej. Warto tutaj nadmienić, że wprowadzenie reformacji na Pomorzu Zachodnim (1534 rok) oznaczało likwidację katolicyzmu i katolickiej organizacji kościelnej. Do początku XVIII wieku protestantyzm był jedyną legalną religią na terenie Pomorza Zachodniego. W 1772 roku pruski król Fryderyk Wielki uznał za stosowne zrewidować to prawo, zatwierdzając tym samym możliwość istnienia innych wyznań niż protestanckie.
W 1895 roku w Kołobrzegu zostaje poświęcony katolicki kościół pw. św. Marcina. Do tej świątyni uczęszczali na msze katolicy z miasta i jego okolic, oraz polscy robotnicy sezonowi przybywający na tzw. „saksy”. Katolicy na Pomorzu Zachodnim stanowili mały odsetek wiernych, np. przed II wojną światową na terenie powiatu kołobrzesko-karlińskiego (Landkreis Kolberg-Körlin) tylko 1%, natomiast ewangelicy 96%. Zieleniewo ze względu na bliskie położenie Kołobrzegu przeżywało wraz z nim wzloty i upadki. Podczas wojny trzydziestoletniej w 1627 roku Kołobrzeg został zajęty przez wojska cesarskie. Kiedy w 1630 roku pod miasto podchodziły wojska szwedzkie, jego obrońcy, by utrudnić oblężenie miasta, spalili osady leżące na jego orzedpolach, m.in. Zieleniewo. Podczas wojny siedmioletniej , w latach 1758, 1760 i 1761 wojska rosyjskie oblegały Kołobrzeg, i wieś ponownie została całkowicie zamieniona w ruiny i zgliszcza. Po wojnie w 1763 roku w Kołobrzegu przebywał pruski król Fryderyk Wielki; udzielił wówczas wsparcia finansowego miastu oraz polecił odbudować radzie miejskiej m.in. Zieleniewo.

W 1807 roku podczas oblężenia Kołobrzegu przez armię napoleońską wieś staje się bazą wypadową do ataku na twierdzę dla jednego z dużych oddziałów. W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że jedna z wsi leżących na terenie obecnej gminy Kołobrzeg – Stramnica – była siedzibą kwatery głównej wojsk oblegających. Przy wjeździe do Zieleniewa od strony południowej (kierunek jazdy ze Świnoujścia przez Trzebiatów na Kołobrzeg) przejeżdżasz mostkiem przez strumień, który nieopodal uchodzi do Parsęty. Tym właśnie strumieniem sztabowcy francuscy podczas oblężenia Kołobrzegu w 1807 roku planowali skierować wody Parsęty do rzeki Błotnicy, nią dalej do jeziora Resko Przymorskie, skąd rzeka miała dopiero uchodzić do morza. Zmiana koryta rzeki miała na celu pozbawienie obrońców twierdzy dostępu do wody Parsęty. Jej wodami, poprzez urządzenie fortyfikacyjne znajdujące się na niej w Kołobrzegu, zwane Batardeau, zalewano przedpola twierdzy. Francuzi nie dysponowali jednak odpowiednimi środkami do wykonania tego skomplikowanego zadania inżynieryjnego.

W 1888 roku po dużym pożarze wsi została zbudowana nowa szkoła. Budynek stanął pośrodku wsi, były w nim także mieszkania dla nauczycieli. W 1939 roku pobierało tu naukę 27 chłopców i 32 dziewczynki. Szkoła przetrwała wojnę, została rozebrana na początku lat osiemdziesiątych XX wieku. W 1895 roku otwarto linię kolejki wąskotorowej, której szlak prowadził z Kołobrzegu poprzez Zieleniewo równolegle przy szosie przez środek wsi do Gościna na długości prawie 20 km. Warto przypomnieć, że koleje wąskotorowe Pomorza Zachodniego mają rozstaw szyn 1000 mm. Inicjatorem budowy tych kolei o lokalnym znaczeniu był Otto von Bismarck. Z ich bogatej sieci, których łączna długość wynosiła 461 km, pozostało zaledwie 129 km. Po zakończeniu działań wojennych, duże odcinki torów zostały zdemontowane przez wojska radzieckie, a tabor kolejowy wywieziony do ZSRR. Opisywana kolej nie została zdemontowana przez Rosjan, uniknęła tego losu. Jeszcze w latach sześćdziesiątych XX wieku sunęły tędy „ciuchcie” z wagonami pasażerskimi i towarowymi. Po dawnym szlaku kolejki wąskotorowej został tylko mostek przez rzeczkę (opisywaną wcześniej) wykorzystany obecnie jako śluza. Wytrawny obserwator na przedłużeniu mostka z lewej i prawej strony dostrzeże pozostałości nasypu kolejowego. Na terenie Zieleniewa istniały w przeciągu 100 lat 4 cegielnie, pracujące w oparciu o miejscowe pokłady iłu. Ostatnia z nich pracowała do 1945 roku, a wypalone tu cegły zostały zużyte m. in. do budowy koszar w Kołobrzegu.

Z początkiem 1945 roku przez wieś zaczęły ciągnąć karawany uciekinierów z Prus Wschodnich, tutaj też zatrzymywano się u miejscowych gospodarzy na kwaterach. Przebywały tu także kobiety z małymi dziećmi z bombardowanych miast niemieckich. Dzieci ze szkoły w Zieleniewie wraz ze swoją nauczycielką musiały zbudować rów przeciwczołgowy. Jakże wielkie musiało być zdziwienie mieszkańców wsi, kiedy 4 marca 1945 roku o godzinie 4.00 rano (zamiast o 8.00) wjechała do wsi kolejka. Rosjanie byli już w Gościnie. Rano o 8.00 do wsi wjechały 4 czołgi radzieckie i dla mieszkańców rozpoczęły się ciężkie czasy.
Przy wjeździe do wsi od strony Kołobrzegu z lewej strony zobaczysz popegeerowskie osiedle zbudowane z wielkiej płyty.
Duża część mieszkańców Zieleniewa była zatrudniona w Państwowym Gospodarstwie Rolnym w Budzistowie. Mieścił się tutaj jeden z zakładów rolnych tego gospodarstwa. Obecnie Zieleniewo jest wielkim placem budowy. Powstają tu nowe domy, mieszkańcy Kołobrzegu zgodnie z duchem czasu „wynoszą się” za miasto. Spacerując po wsi, w jej centrum, przy szosie zobaczysz murowany obelisk z kamieni polnych. Na nim znajduje się tablica z brązu z napisem – „W miejscowości tej w okresie walk o Kołobrzeg 15-18 marca 1945 roku, rozmieszczone były stanowiska grupy dowodzenia sztabu I Dywizji Artylerii Przeciwlotniczej”.
We wsi zachowały się zabudowania gospodarcze z przełomu XIX i XX wieku. Ciekawie prezentują się zbudowane na planie prostokąta parterowe budynki mieszkalne z cegły, przyozdobione od strony drogi podcieniem szczytowym z przedprożami. Charakterystycznym elementem architektonicznym tych budynków są małe prostokątne okienka na poddaszu, za którymi mieściły się często pokoje dla robotników sezonowych. W jednym z takich budynków (nr 163) funkcjonowała gospoda ,,Schweizerhaus”. Obecnie znalazła tu siedzibę gminna biblioteka publiczna oraz mała kapliczka. Ksiądz z pobliskiego Kołobrzegu przyjeżdża odprawiać w niej msze w niedziele i święta. Warto też wspomnieć, że działa tu klub szachowy „Solny – Zieleniewo”. Skupieni w nim zawodnicy odnoszą znaczące sukcesy na arenie krajowej i europejskiej.

„Dziki Zachód” – Mini ZOO – Jazda Konna

Choć Zieleniewo to nieduża miejscowość, wie o niej każdy „kowboj” i „Indianin” w Polsce. Działa tu ośrodek, który duchem i scenerią przenosi gości na prerie Dzikiego Zachodu. Na dużej przestrzeni agroturystycznej znajdują się liczne obiekty, wśród których, niczym na prerii, biegają konie. Oferuje się tu naukę jazdy konnej w stylu angielskim i westernowym, oraz wyprawy konne w teren brzegiem morza. Kto preferuje jazdę z czasów naszych pradziadków, może odbyć romantyczną przejażdżkę, np. XIX-wieczną karocą. Organizuje się tu też kuligi na zabytkowych saniach, prowadzi się także zajęcia z hipoterapii. Wytrwali mają możliwość zdobycia licencji jeździeckiej. Wielką atrakcją jest Mini ZOO, w którym można zobaczyć, pogłaskać, oraz wysłuchać ciekawych opowieści na temat przebywających tu zwierząt, takich jak: strusie (skosztować jajecznicy ze strusiego jaja), kozy (napić się mleka koziego), wielbłądy (odbyć przejażdżkę na wielbłądzie), króliki, pawie, bydło szkockie, bażanty, osły, jaki i świnki wietnamskie niskobrzuszne.
Największą atrakcją ośrodka jest „Miasteczko Westernowe” i „Wioska Indiańska”. „Miasteczko Westernowe” nawiązuje w wyglądzie do słynnego niegdyś ze spędów bydła Dodge City. W saloonie (knajpa kowbojska) każdy może zostać Lemoniadowym Joe, do tańca przygrywa na żywo kapela „country”. Gratką dla „kowbojów” są zawody „western rodeo”. W kuźni można zapoznać się z techniką wykuwania podków i podkuwania konia.

„Wioska Indiańska” składa się z wigwamów i tipi. Zabawy dla gości odbywają się przy indiańskim ognisku, ich uczestnicy biorą udział w tańcach indiańskich, przywdziewają indiańskie stroje, strzelają z łuku i rzucają tomahawkiem. Można tu skosztować indiańskiego chleba, w skład którego wchodzi m.in. mąka kukurydziana.
Przez różnoraką działalność przez cały rok ośrodek w znacznym stopniu wzbogaca ofertę turystyczną gminy.