BUDZISTOWO
Budzistowo leży nad rzeką Parsętą, cztery kilometry od jej ujścia do Bałtyku, w bezpośrednim sąsiedztwie Kołobrzegu. W 1939 roku mieszkało tu około 260 osób, obecnie miejscowość liczy 671 mieszkańców. Współczesna nazwa miejscowości została ustalona po wojnie. Wcześniejsza, niemiecka nazwa Altstadt w dosłownym tłumaczeniu znaczy „Stare Miasto”. Nazwa ta utrzymywała się do 1948 roku i przypominała, że to miejsce było kolebką Kołobrzegu. W połowie IX w. na terenie obecnej wsi Budzistowo powstał gród, który dał początek silnemu słowiańskiemu ośrodkowi polityczno-gospodarczemu. Gród ten ufortyfikowany był w sposób charakterystyczny dla zachodniosłowiańskiego budownictwa obronnego – otaczał go wał drewniano-ziemny. Z czasem ośrodek ten nabrał cech wczesnomiejskich – powstały podgrodzia od strony północnej i południowej oraz port w małej zatoczce. Oddalenie grodu od ujścia Parsęty zabezpieczało go przed częstymi napadami od strony morza. Nie trzeba być archeologiem, aby bez trudu rozpoznać, że na terenie Budzistowa znajdował się rozległy wczesnośredniowieczny gród. Czytelne są jeszcze zarysy wałów, jak i miejsce usytuowania grodu. W drugiej połowie X w. gród wraz z całym Pomorzem Zachodnim znalazł się w granicach państwa polskiego – dwadzieścia lat wcześniej niż Małopolska i Śląsk. Po raz pierwszy na kartach średniowiecznych pergaminów Kołobrzeg pojawił się w 1000 roku w kronice meklemburskiego kronikarza – biskupa Thietmara. Miało to związek z założeniem tu biskupstwa. Siedzibami biskupów stały się wówczas także Wrocław i Kraków. Kołobrzeski biskup Reinbern zbudował katedrę na terenie obecnego Budzistowa. Była to prawdopodobnie budowla z kamienia, bo tak wówczas budowano kościoły w Gnieźnie i Poznaniu. Ocenia się, że gród mógł liczyć 2000-4000 mieszkańców.
Około 1013 roku Pomorze Zachodnie, a wraz z nim Kołobrzeg, odłączyło się od Polski. Pomorzanie wrócili do starych pogańskich wierzeń. Najnowsze badania historyków wykazały, że kiedy upadło biskupstwo w Kołobrzegu, powstało jako jego zastępstwo nowe biskupstwo w Kruszwicy. Dokładna data powstania diecezji kujawskiej nie jest znana, niektórzy historycy są zdania, że dokonał tego Bolesław Chrobry około 1015 roku. Według niepotwierdzonych źródłowo przekazów, można przyjąć, że biskupstwo kruszwickie było kontynuacją upadłego – a nie zlikwidowanego – kołobrzeskiego. Biskupstwo w Kruszwicy istniało do 1125 roku, a następnie zostało przeniesione do Włocławka. W Kruszwicy, podobnie jak w Kołobrzegu, warzono sól metodą odparowania. Od kruszywy – bryły soli – pochodzi nazwa miasta. Do dziś zachowała się w Kruszwicy stara romańska katedra, która po przeniesieniu biskupstwa do Włocławka została kolegiatą. Należy ona do najbardziej okazałych budowli romańskich w granicach państwa polskiego. Kruszwiczanie nazwali kolegiatę katedrą – to wyraz pamięci o tym, że przy kościele istniała siedziba biskupa. W prezbiterium kościoła umieszczono obraz przedstawiający domniemanych czterech biskupów kujawskich; wśród nich jest nasz kołobrzeski Reinbem. Dlaczego? Posłuchajmy legendy, którą opowiada się w Kruszwicy.
Kiedy poganie wypędzili biskupa Reinberna z Kołobrzegu, po długiej tułaczce wynędzniały, głodny, w postrzępionych szatach przybył do Kruszwicy. Zamieszkał w skromnej chacie miejscowego rybaka. Gospodarz nie domyślał się, kogo gości u siebie. Kruszwiczanie w owym czasie byli poganami i czcili boga Światowida (bóstwo o czterech twarzach). Reinbern zaprzyjaźnił się z pogańskim kapłanem i prowadził z nim długie dysputy, próbując przekonać go do wiary chrześcijańskiej, lecz nie przynosiło to efektów. Mimo dzielących ich różnic wyznaniowych przyjaźń między nimi trwała. Zdarzyło się. że pogański kapłan ciężko zachorował. Pomimo modłów wznoszonych do Światowida i starań zielarzy widać było, że dni jego są policzone. Widząc zbliżającą się śmierć przyjaciela, biskup Reinbern jeszcze raz ponowił próbę nawrócenia go na chrześcijaństwo. Poganin odrzekł, że uwierzy w Boga biskupa, jeśli okaże się on silniejszy od Światowida i przywróci mu zdrowie. Reinbern modlił się o zdrowie przyjaciela cały dzień i noc. Rankiem przybiegł do niego chłop ze wspaniałą nowiną, że jego przyjaciel ozdrowiał. Nawrócony czciciel Światowida został wkrótce księdzem katolickim i wraz z mieszkańcami Kruszwicy wybudował Reinbernowi katedrę, a po jego śmierci został drugim biskupem w grodzie nad Gopłem.
Utracony gród kołobrzeski stał się celem wypraw wojennych Bolesława Krzywoustego. Szczegółowo opowiada o tym kronikarz Gall Anonim. Kołobrzeg został odzyskany podczas trzeciej wyprawy, w roku 1107. Z tą wyprawą związana jest pierwsza znana polska pieśń o morzu, przekazana przez Galla Anonima. Ponadto kronikarz mówi o hołdzie lennym złożonym Bolesławowi Krzywoustemu przez samego księcia Pomorza. Można przypuszczać, że tym bezimiennym księciem był pierwszy znany nam historyczny władca Pomorza Zachodniego, Warcisław I. Niewykluczone więc, że ówczesny Kołobrzeg był siedzibą księcia i stolicą tej części Pomorza. Po zdobyciu grodu przez wojska Krzywoustego stał się on siedzibą kasztelana. W 1124 roku na Pomorze Zachodnie przybyła z poręki Bolesława Krzywoustego i Warcisława I misja chrystianizacyjna Św. Ottona z Bambergu. W tym czasie powstał tu kościół pw. Najświętszej Marii Panny, przyszła kolegiata. Po śmierci Krzywoustego w 1138 roku Pomorze Zachodnie nie znalazło opieki i pomocy ze strony Polski dzielnicowej. Mimo prób podejmowanych przez państwa ościenne zdołało utrzymać swą niezależność i stało się samodzielnym państwem.
23 maja 1255 roku Kołobrzeg otrzymał prawa miejskie oparte na prawie lubeckim. Zostały one nadane przez dwóch
ówczesnych suwerenów feudalnych ziemi kołobrzeskiej – księcia pomorskiego Warcisława III i biskupa kamieńskiego Hermana von Gleichena. Nowe miasto zaczęło powstawać dwa kilometry na północ od starego grodu, na terenie dzisiejszego Starego Miasta. Dynamiczny rozwój miasta lokacyjnego spowodował szybkie wyludnienie i upadek grodu, tylko nazwa Altstadt przypominała, że tutaj narodził się Kołobrzeg.
W przedwojennym Budzistowie istniał majątek ziemski. W 1842 r. jako jego właściciel wymieniony jest Aleksander Maager. Od 1889 roku do końca II wojny światowej folwark był własnością Rudolfa Damma. W 1930 roku do właściciela majątku należało 206 ha ziemi oraz działająca tu cegielnia. Około 1935 roku Pomorskie Towarzystwo Ziemskie przejęło od majątku 126 ha ziemi i stworzyło nowe miejsce osadnicze – zbudowano 5 gospodarstw (1 km na południe od wsi). Po wojnie tę nową osadę nazwano jak na ironię Starym Miastem, co nie miało żadnego uzasadnienia historycznego. Obecnie Stare Miasto administracyjnie włączone jest do Budzistowa.
Teren dzisiejszego Budzistowa od 40 lat jest miejscem wykopalisk archeologicznych. Na początku były one prowadzone pod kierunkiem prof. Lecha Leciejewicza. Obecnie pracami wykopaliskowymi kieruje prof. Marian Rębkowski. Na swoich odkrywców czekają tu jeszcze pozostałości katedry z czasów biskupa Reinberna i kościoła pw. Najświętszej Marii Panny. Świat średniowiecza jest fascynujący. Wszystkie odkryte zabytki stają się przedmiotem badań i zabiegów konserwatorskich, by w końcu trafić do kołobrzeskiego muzeum.
Po wojnie, na terenie folwarku junkierskiego, powstało w Budzistowie Państwowe Gospodarstwo Rolne, gospodarz zakładów rolnych w pięciu okolicznych wioskach. Gospodarstwo posiadało ogółem blisko 5000 ha ziemi, a z pracy w tym zakładzie żyło ok. 2500 ludzi. Specjalizowano się tu w uprawie pszenicy ozimej, jęczmienia jarego oraz ziemniaków (sadzeniaków), które znane były i cenione przez rolników z różnych stron kraju; wysyłano je również za granicę. Nie każdy wie, że specjalnością rolniczą Pomorza Zachodniego za czasów gospodarowania pegeerów i spółdzielni rolniczych były ziemniaki. Region ten nazywano drugą ojczyzną ziemniaka. Kto by pomyślał, że przed wiekami ziemniaki uważane były za lekarstwo, a nawet ozdobę ogrodów. We wsi Bonin (8 km od Koszalina w kierunku Człuchowa) działał jedyny w kraju Instytut Ziemniaka. We wsi Biesiekierz (12 km od Koszalina, w kierunku Karlina i Białogardu) wzniesiono w 1980 roku monumentalny pomnik ziemniaka. To jedyny w Polsce, a także na świecie taki kartofel. Pomnik liczy 9 m wysokości (łącznie ze stelażem) – sam ziemniak jest wysoki prawie na 4 m. Korzystne położenie Budzistowa doceniło ówczesne kierownictwo PGR. W 1973 roku postawiono tu cztery murowane domki campingowe, następnie zbudowano Zajazd Kasztelański, a w dalszej kolejności otwarto stajnię koni wierzchowych i sportowych. Nad Parsętą powstała stanica wodna wraz z wypożyczalnią kajaków i motorówek. Można śmiało stwierdzić, że PGR Budzistowo było pierwszym na tych terenach gospodarstwem agroturystycznym.
Po przemianach ustrojowych w Polsce, jakie nastąpiły z początkiem lat dziewięćdziesiątych XX wieku, PGR Budzistowo przestało istnieć. Obecnie większość obiektów znalazła już nowych właścicieli i dzierżawców. Spacerując po wsi widzimy popegeerowskie osiedle zbudowane z wielkiej płyty. Znajdują się tu również dwa budynki, popularnie zwane „czworakami”, przeznaczone do zamieszkania przez cztery rodziny. Obiekty gospodarcze to elewatory zbożowe, chlewnie i magazyny. Przemiany ustrojowe spowodowały, że w krótkim czasie Budzistowo stało się wielkim placem budowy. Budzistowo aspiruje do miana zaplecza turystycznego Kołobrzegu. Powstają tu domy jednorodzinne i pensjonaty, a ich właściciele przyjmują turystów szukających schronienia od miejskiego gwaru. Obecni mieszkańcy wsi stawiają na turystykę. Budzistowo tonie w zieleni, jego mieszkańcy zdobywają najwięcej nagród w cieszącym się wielką popularnością konkursie „Nasza kwitnąca gmina”. W Budzistowie nie zabłądzisz, układ komunikacyjny jest tu bardzo prosty. Od głównej ulicy Kołobrzeskiej odchodzą uliczki w prawo i w lewo. Spacer po wsi przypomina podróż w czasie, można niemal zapomnieć, w którym wieku się znajdujemy.
Na szczególną uwagę w Budzistowie zasługują:
Kościół pw. św. Jana Chrzciciela
Po raz pierwszy wymieniony w źródłach pisanych w roku 1222. Położony jest na skraju północno-wschodniego podgrodzia, na małym wzniesieniu, wśród kępy starodrzewu (dęby, buki). Kościółek jest jedynym zabytkiem wczesnośredniowiecznego Kołobrzegu, jak i najstarszym obiektem ceglanym architektury sakralnej na Pomorzu Środkowym. Ufundowała go księżna Mirosława, żona księcia zachodniopomorskiego Bogusława II, w prostej linii prawnuka władcy polskiego Bolesława Krzywoustego. Księżna kościół przekazała benedyktynom z Mogilna. W następnych latach otrzymali oni od księcia i biskupa kilka wsi. Od 1333 roku patronami kościoła byli już biskupi kamieńscy. Kościół otoczony był cmentarzem grzebalnym. Przez okres paru lat po wojnie przy kościele były jeszcze nagrobki, lecz zmarłych już tu nie chowano. Po starym cmentarzu nie ma obecnie śladu. Świątynia zbudowana została z cegły na rzucie prostokąta, w stylu romańskim. Jak większość średniowiecznych kościołów jest on orientowany, czyli apsydą (miejscem przeznaczonym na główny ołtarz) zwrócony na wschód. W XV wieku kościół rozbudowano. Dobudowano apsydę i już nie romańskie, ale gotyckie portale ostrołukowe. Pierwotnie do wnętrza wchodziło się przez dwa portale umieszczone w elewacji północnej i południowej. Pozostał po nich widoczny ślad w postaci zamurowań. Ciekawostką jest to, że jedno z wejść (północne) przeznaczone było dla kobiet, a drugie dla mężczyzn. Kościół był wielokrotnie niszczony, a następnie odbudowywany. Z końca XIX wieku pochodzą okna neogotyckie elewacji północnej i południowej. Tej modernizacji dokonano zgodnie z duchem, lubującego się w gotyku, dziewiętnastego stulecia.
Po zniszczeniach wojennych kościół odrestaurowano w latach 1958-59. Długo nie pełnił swojej funkcji religijnej, mieścił natomiast ekspozycję archeologiczną. W 1980 roku został przekazany parafii katolickiej Św. Marcina w Kołobrzegu i stał się kościołem filialnym. Parafialny ksiądz odprawia tu mszę w niedziele i święta. Bywa, że na specjalną prośbę nowożeńców udziela się w nim ślubu. Obecnie do kościoła wchodzi się od strony wieżyczki (zachodu), przez portal z drewnianymi drzwiami o starych okuciach. Wyposażenie świątyni jest skromne i współczesne. We wnętrzu widzimy płaski strop wykonany z drewna, w apsydzie trzy okienka ostrołukowe i piękne gotyckie sklepienie krzyżowo-żebrowe. Dach jest dwuspadowy, kryty dachówką. Sygnaturka, w której znajduje się dzwon, pokryta została gontem (drewnianymi klepkami). Wymiary kościółka: długość 8 m, szerokość 5 m, wysokość 6 m.
Przed kościołem ustawiono cztery głazy, na których zamontowano tablice. Na największym umieszczono herb Kołobrzegu oraz napis w języku polskim i łacińskim „Chwała Bogu. Pokój Ludziom” – „Gloria Deo. Pax Hominibus”.
Na pozostałych kamieniach widnieją herby miast, które w roku 1000 zostały siedzibami biskupstwa – Wrocław i Kraków, oraz arcybiskupstwa – Gniezno. Na koniec warto zaznaczyć, że kościółek, mimo wielokrotnych zniszczeń, zawsze odradzał się, by przypomnieć o dawnej świetności słowiańskiego, przedlokacyjnego Kołobrzegu.
Pałace
Pierwszy, położony w centrum wsi, to tzw. Pałac Myśliwski, który powstał jako rezydencja myśliwska, czyli miejsce wypadów na polowania. Zbudowany został na przełomie XIX i XX w. w stylu eklektycznym. Uroku dodaje mu taras widokowy oraz umiejscowiony w tympanonie owal z wizerunkiem trzech chartów. Podczas oblężenia Kołobrzegu w 1945 roku mieścił się tu punkt medyczny. Obok na trawniku chowano zmarłych z ran polskich żołnierzy.
Drugi z pałaców został usytuowany na wzniesieniu, na terenie dawnego grodu. Istnieją uzasadnione przypuszczenia, że stoi on w miejscu, gdzie biskup Reinbern wzniósł katedrę. Pałac wzniesiony został w latach siedemdziesiątych XIX w. w stylu historyzmu – neogotyku i neorenesansu. Na przełomie XIX i XX w. właścicielem obiektu był Wilhelm von Munckow. Na początku XX w. pałac staje się własnością Rudolfa Damma, który na krótko traci go na rzecz Waltera de Grain’a około 1920 roku, aby powtórnie go odzyskać i zachować aż do wybuchu II wojny światowej. Krótkotrwałe przejście pałacu z rąk do rąk miało związek z przegraniem go w karty, a następnie odegraniem się. Po zakończeniu działań wojennych w pałacu zamieszkał radziecki komendant miasta Kołobrzegu. Okres pobytu komendanta w pałacu stanowi białą plamę w historii obiektu. Wraz z jego odejściem zniknęło wyposażenie wnętrz pałacowych. Następnie w pałacu mieściła się dyrekcja Kombinatu Państwowych Gospodarstw Rolnych w Budzistowie. W latach 1971-72 kombinat sfinansował odbudowę obiektu. W 1992 roku po likwidacji PGR obiekt został przejęty przez Agencję Własności Rolnej Skarbu Państwa i czekał na nowego właściciela; brak opieki sprawił, że zaczął popadać w ruinę. Przyrx»mnijrny w tym miejscu, że na Pomorzu Zachodnim zachowało się wiele murowanych pałaców i dworów. Z braku troskliwej opieki wiele z nich niszczeje, niektóre rozpadły się w gruzy. Pałac w Budzistowie miał szczęście – znalazł nabywcę. Nowy właściciel w latach 1998-99 przeprowadził zgodnie z wymogami sztuki konserwatorskiej remont generalny obiektu. Budynek zachował swoją dawną bryłę i elewacje. Wnętrze pałacu zostało przystosowane do nowych potrzeb. Pałac jak dawniej cieszy oko. Przybliżmy go architektonicznie. Zbudowany został z kamienia łamanego otynkowanego i cegły obustronnie tynkowanej na rzucie wydłużonego prostokąta. Jest budynkiem parterowym, pokrytym dachem dwuspadowym. Elewacja frontowa (wschodnia) mieści główne wejście wykonane w formie ryzalitu (od podstawy wysunięta część budynku przed główną ścianę), obudowane gankiem z balkonem. Szczyt ryzalitu przyozdabia krenelaż i zwieńczenie średniowiecznego muru obronnego) ze sterczynami. Boki pałacu, wykonane w formie pseudoryzalitów, zwieńczone zostały trójkątnymi tympanonami. Ponadto ozdobą budynku są boniowania na narożnikach, szczyciki nadokienne, gzymsy międzyokienne i opaski okienne wyrobione w tynku. Od strony zachodniej (tylnej) pałacu został wyprowadzony taras, skąd roztacza się wspaniały widok na park, sad i płynącą w pobliżu rzekę Parsętę. Przed elewacją frontową znajduje się duży prostokątny plac z miejscami postojowymi dla samochodów. Właściciel pałacu przystosował wnętrza do nowej funkcji hotelu z restauracją. Na pałacowych gości czekają tu: wygoda, cisza, posmak historii i współczesne zdobycze cywilizacji. W pobliżu pałacu znajdują się dawne spichrze i obory zbudowane w stylu historyzmu.
Zajazd Kasztelański
Nazwa zajazdu nawiązuje do wczesnośredniowiecznego słowiańskiego Kołobrzegu, siedziby kasztelanii. Władzę nad grodem i okolicą sprawował wówczas przedstawiciel księcia zachodniopomorskiego – kasztelan. System ten obowiązywał od czasu zdobycia Kołobrzegu przez Bolesława Krzywoustego do 1255 roku, czyli do chwili otrzymania przez Kołobrzeg praw miejskich. Wówczas to, zgodnie z prawem lubeckim, władza przeszła w ręce burmistrza i rajców.
Obiekt zbudowano w 1975 roku, w czasach świetności agroturystycznego PGR Budzistowo. Stylizowane wnętrza zajazdu zdobią rzeźby, obrazy, boazerie i meble wykonane przez uczniów Liceum Sztuk Plastycznych w Zakopanem. Zajazd słynął z balów sylwestrowych, gdzie specjalnością kulinarną było pieczone prosię. Obecnie znajduje się w prywatnych rękach. Można tu skorzystać z restauracji, małego hotelu i baru. Przy barku można posiedzieć na baranach wykonanych z drewna, przystrojonych w oryginalne skóry owcze. Napis nad barkiem głosi: „Pij z umiarem, abyś nie stał się tym, na czym siedzisz”.
Ośrodek Szkolenia Jazdy Konnej
Na terenie stajni koni wierzchowych i sportowych, działającej tu za czasów PGR, powstał nowy ośrodek, prowadzony przez osobę prywatną. Znajdują się tu konie wierzchowe rasy wielkopolskiej, odznaczające się siłą, wszechstronnością i łagodnością. Znalazło się tu też miejsce dla kucyków – ulubieńców dzieci. Można stąd udać się na przejażdżkę stylową bryczką. W krótkim czasie powstał tu jeden z najlepszych ośrodków hipoterapii w Polsce. Inicjatorem przedsięwzięcia był biskup Czesław Domin – ordynariusz diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, wielki przyjaciel dzieci niepełnosprawnych. Obecnie ośrodek jest wzorem dla innych, które chcą zająć się leczeniem jazdą konną osób niepełnosprawnych. Ośrodek posiada krytą, ogrzewaną ujeżdżalnię oraz przystosowaną dla osób niepełnosprawnych salę rehabilitacyjną. Nad rehabilitacją czuwają specjaliści: instruktorzy jazdy konnej, psychologowie, ortopedzi itd. Warto wiedzieć, że początki hipoterapii sięgają połowy XIX wieku. Dziś kuracja na koniu ma szerokie zastosowanie. Poddawane są jej osoby niepełnosprawne, nie tylko ruchowo, ale także niewidome i głuchonieme, upośledzone umysłowo, oraz z problemami emocjonalnymi. Hipoterapia ma m.in. tę zaletę, że nie jest nudna dla dzieci, które chętnie poddają się jej i mają motywację do ćwiczeń. Zajęcia z koniem wpływają dobroczynnie nie tylko na ciało, ale również na psychikę małych pacjentów.
1945 r. – Ogłoszone przez władze hitlerowskie w Kołobrzegu twierdzą i dwutygodniowe (4.-18.03) walki doprowadzają do katastrofalnych strat w substancji miasta i prawie całkowitego zniszczenia jego urządzeń uzdrowiskowych; zniszczenie Kołobrzegu było ceną za umożliwienie dziesiątkom tysięcy ludności niemieckiej ucieczki drogą morską do Rzesz.
— Historia Uzdrowiska Kołobrzeg



